sobota, 17 października 2015
Objazd naukowy Lublin - Warszawa 2013 (cz.2/2)
Autor:
Justyna
Poniższe informacje stanowią uzupełnienie części 1
"Objazdu Naukowego", w całości zostały zaczerpnięte z internetu.
Uczulam, że opisy te są elementem obowiązkowym.
Objazd naukowy Lublin - Warszawa 2013 (cz.1/2)
Autor:
Justyna
Witajcie!
Dziś mam dla Was "Objazd naukowy", który jest u pewnej p. dr na zaliczenie. Tak czuję, że komuś może się przydać ;)
Dziś mam dla Was "Objazd naukowy", który jest u pewnej p. dr na zaliczenie. Tak czuję, że komuś może się przydać ;)
sobota, 18 października 2014
Libertynizm we Francji XVII/XVIII wieku
Autor:
Justyna
Cześć ! :)
Dziś słów kilka na temat libertynizmu we Francji z przełomu XVII/XVIII wieku. Nie zamieszczam przypisów - wspomnę tylko, że korzystałam z książki: „Wiek Markiza De Sade” Jerzego Łojka oraz notatek z wykładów. Miłego czytania :)
sobota, 14 lipca 2012
Sztuka Nowych Mediów -moim okiem: Teleobecność
Autor:
Justyna
Nie wyobrażamy sobie dzisiejszego świata bez Internetu i wszelkich jego dóbr związanych przede wszystkim z kulturą. Cytując termin stworzony przez Steve'a Dietza, byłego kustosza działu nowych mediów w Centrum Sztuki Walkera w Minneapolis: internetowe projekty artystyczne to "projekty artystyczne, dla których sieć jest zarówno wystarczającym jak i koniecznym warunkiem do zaistnienia." Poprzez Internet właśnie promują się muzycy, aktorzy, pisarze, firmy, sławne osobistości, czy też „zwykli” ludzie: np.: szafiarki - które zyskują coraz większą popularność w ostatnim czasie…każdy kto chce zaistnieć i dotrzeć do fanów, konsumentów, konkretnie sprecyzowanych odbiorców - doskonale wie, że Internet jest olbrzymią machiną nakręcającą promocję. Internet rządzi się swoimi prawami, panuje tu wolność słowa i poglądów. Jest jak niekończąca się książka, która ma wiele rozdziałów, podrozdziałów i każdy znajdzie tu coś dla siebie, odnajdzie swoje wirtualne miejsce. Od pewnego okresu możemy zaobserwować rozwój sztuki nowych mediów. Chciałabym się skupić na jednym z jej zjawisk, a mianowicie: teleobecności.
piątek, 13 lipca 2012
Kobieta w reklamie - wczoraj i dziś
Autor:
Justyna
Na wstępie wyjaśnię
dlaczego wizerunek kobiety w reklamie poruszył mnie do tego stopnia, że
postanowiłam właśnie tej tematyce poświęcić słów kilka.
Kobieta współcześnie
jest uprzedmiotowiana i jej seksualność staje się swoistym wyznacznikiem. Nie
może zabraknąć roznegliżowanego kobiecego ciała, a najlepiej – jakby jeszcze
było mało - z podtekstami erotycznymi. Wg producentów to właśnie obecność
takiej kobiety na billboardach czy reklamach telewizyjnych decyduje czy produkt
zostanie sprzedany czy nie. Przynajmniej takie mam odczucia, gdy na każdym
kroku mój wzrok męczyć musi taki widok. Producenci nie liczą się z tym, że
takie oburzające zdjęcia czy ujęcia w reklamie telewizyjnej mogą zgorszyć
dzieci, które przypadkiem to zobaczą, o co naprawdę jest nie trudno. Dzieci tym
sposobem są zmuszane by szybciej dorosnąć i popełniają błędy, których popełniać
nie powinny. Z każdej strony jesteśmy bombardowani nagością, co szczególnie na
młodych ludzi może wpłynąć i właściwie wpływa destrukcyjnie. Bo skoro wszyscy
promują seksualność, to widocznie tak jest dobrze, taki mamy świat, takie
reguły. Właściwe wartości zupełnie się zagubiły. Niestety tak mało jest dobrych
programów, spotów reklamowych, że można je wyliczyć na palcach jednej ręki. Pracę
chcę uzupełnić także o wizję kobiet z lat ubiegłych, a nawet ubiegłych
dziesięcioleci. Zobaczmy więc, jak ta „machina” się rozkręciła i w którym
miejscu wymknęła się spod kontroli.
Subskrybuj:
Posty (Atom)